Stream – strata czasu czy może coś więcej?

Ludzie uważają, że stream jest pozbawiony sensu. Czy jednak mają rację?

Oglądanie czyjejś gry ma zdecydowanie głębsze korzenie, niż mogłoby się zdawać. Bo któż z nas nie podglądałby rozgrywki starszego brata? Te niezapomniane chwile, kiedy szliśmy do kolegi, bo u niego na komputerze działała gra, o której my mogliśmy tylko marzyć…

Stream – skąd ta popularność?

Ludzie gromadzą się setkami, a nawet tysiącami, żeby obejrzeć, jak ich idol radzi sobie w najpopularniejszej grze świata. Ktoś z zewnątrz mógłby rzucić argument, że taka czynność jest pozbawiona sensu. Przecież w tej samej chwili można samemu rozpocząć rozgrywkę i cieszyć się każdą jej sekundą. Jednak czy rzeczywiście jest to strata czasu? Postaram się w kilku punktach odpowiedzieć na to pytanie.

Niech pierwszym argumentem będzie chęć rozerwania się. Często, po długim dniu w pracy bądź szkole, jesteśmy zwyczajnie zmęczeni. Nie ma w tym nic dziwnego. Jedni siadają wtedy przed telewizorem i spędzają miło długie godziny na oglądaniu ulubionych programów bądź seriali. Ci drudzy zatapiają się w świecie lektur, czytając o przygodach najróżniejszych bohaterów. Jednakże inni włączają stream i odprężają się, oglądając grę na bardzo wysokim poziomie z często zabawnym komentarzem. To świetny sposób na spędzanie wolnego czasu i zabijanie nudy.

Chęć odprężenia się to nie jedyny powód, dla którego ludzie oglądają rozgrywkę na ekranie monitora. Niejednokrotnie streamerami zostają osoby, które przedstawiają jakiś poziom gry i w rzeczywistości wiele można się od nich nauczyć. Niemalże codziennie to właśnie podczas grania “na żywo” można zobaczyć najciekawsze zagrania i ich talent. Przyznam się szczerze, że oglądam kilka godzin tygodniowo wyczyny moich ulubionych streamerów i próbuję powtarzać ich sztuczki.

Stream


Wracając do wstępu: co odpowiedzieć na zarzut, w którym ktoś stwierdza, by zamiast oglądać jak ktoś gra, lepiej samemu złapać za kontroler i wziąć się za rozgrywkę? To banalnie proste. Chęć oglądania zmagań innych osób i potrzeba dopingu istnieje już od zarania dziejów. Przyglądano się na olimpiadach w starożytnej Grecji, jak atleci udowadniali swój talent. Z czasem dyscyplin namnożyło się i obecnie najpopularniejsze wydaje się oglądanie meczów piłki nożnej.
Da się to zauważyć na osiedlach bloków, w okolicach godziny dwudziestej pierwszej. Kiedy to Polska gra przeciwko innej reprezentacji i padnie gol dla naszych. Co się wtedy dzieje? Wrzawa się niesie głośno w całym mieście. Dlaczego inaczej miałoby być z rozgrywkami, ale na ekranie monitora? Często to właśnie na streamach widz ma możliwość na żywo skontaktować się ze swoim idolem bądź może mu nawet zadać kilka pytań. Więc, jeżeli ktoś Ci kiedykolwiek zarzuci, żebyś nie marnował czasu na oglądanie gier innych osób, lecz samemu zabrał się za rozgrywkę, można mu zaproponować, by porzucił śledzenie zmagań jego ulubionej drużyny i sam wybiegł na boisko. To działa dokładnie na tej samej zasadzie.

Więc czy oglądanie streamów jest stratą czasu? Świat się zmienia i możemy spokojnie dotrzymywać mu tempa. To, czy podziwiamy czyjś talent, siedząc na stadionie, czy we własnym fotelu przed komputerem, nie ma znaczenia. Ważniejszy jednak jest tutaj umiar, by przez pasje nie zaniedbywać życia osobistego. Jesteśmy świadomi, że nie każdy może zawodowo zajmować się kopaniem piłki. Sytuacja staje się tożsama z wymaganiami stawianymi najlepszym streamerom. Jakie cechy powinien posiadać gracz, by ludzie zechcieli go oglądać i mu kibicować? 

Stream

 

[latest_posts category=”gamerlifestyle” count=”6″]

O autorze: Varendial

Samouk, wierszokleta, autor. Stary wilk w młodym ciele. Śpiewający megaloman i rozentuzjazmowany szczypior. Niemy Trubadur z zawodu i powołania.