Game Over r.

Wyzwiska na czacie będą karane prawnie?

Mój panie, astrologowie obserwują tydzień prawa. Populacja hejterów i flamerów na czatach zmniejsza się!

Dobra dobra Nerdol, skończ te idiotyczne gadaniny i gadaj o co chodzi, bo mam akurat przerwę w wyzywaniu tych wszystkich Mercy mainów i grających Yasuo!

Jak zapewne każdy z was się orientuje, w czerwcu uruchomiono narzędzia mające zmniejszyć toksyczność w Overwatch. Wiecie, pochwały i tak dalej.

Ale o co chodzi z tymi konsekwencjami prawnymi? Wszystko zaczyna się na wschodzie, czyli w Korei Południowej. Władze mają dosyć problemu z przemocą na czacie, więc…

Więc tamtejszy Komitet do spraw Równouprawnienia i Rodziny rozpoczyna prace nad ustawą, która umożliwi karanie osób dopuszczających się molestowania seksualnego podczas sieciowej rywalizacji.

Według tamtejszego serwisu “Never”, we wspominanym Overwatchu problem do dziś jest nierozwiązany.

Dot Esports zaś zauważa, że karanie takich ludzi nie powinno być problemem.

“Nerdol, bajdurzysz. Przecież wystarczy fake e-mail!”

No… Nie do końca. Bowiem w Korei by założyć konto w takim Overwatchu, musisz podać numer… Ubezpieczenia społecznego.

 

Uważacie, że to dobrze, że cała problem wyzwisk na czacie nabierze kontekstu prawnego?